Czy czeka nas wojna o Arktykę?

Czy czeka nas wojna o Arktykę?

W związku ze zmianami klimatu cała Arktyka stała się łakomym kąskiem dla USA, Rosji i Chin. Zasoby naturalne zgromadzone w tym regionie mają wartość strategiczną. Grenlandia, która jest terytorium zależnym od Danii, znalazła się w centrum zainteresowania tych konkurujących ze sobą mocarstw.

Jak podał serwis BBC, po raz pierwszy Dania ogłosiła, że bezpieczeństwo Grenlandii jest ważniejsze niż zagrożenia, takie jak terroryzm czy cyberprzestępczość. Duńskie Służby Wywiadu Wojskowego (FE) uznały, że propozycja zakupu Grenlandii przez prezydenta USA Donalda Trumpa oznacza, że rozpoczęła się wielka gra między takimi potęgami, jak Rosja, USA i Chiny, co powoduje zwiększenie napięcia w regionie - i to "pomimo faktu, że wszystkie państwa arktyczne deklarują chęć ochrony tego regionu przed konfrontacją militarno-polityczną".

Przypomnijmy, że od 1978 roku Grenlandia cieszy się autonomią. A jeszcze w 1985 roku Grenlandia wystąpiła z Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej - obecnie Grenlandia nie jest także członkiem Unii Europejskiej.

Bogaci jak Chiny, bogaci jak Rosja

Według oceny specjalistów na Grenlandii znajdują się jedne z największych na świecie zasobów różnorodnych surowców. Na wyspie są rudy żelaza, ołów, cynk, molibden, diamenty, złoto, platyna, niob, tantalit, uran, złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Grenlandzkie zasoby ropy naftowej szacuje się na 48 mld baryłek, co odpowiada dwóm trzecim potwierdzonych zasobów ropy w Rosji.

Grenlandia to także duże złoża rud metali ziem rzadkich. Te ostatnie są niezbędne do produkcji stopów metali dla przemysłu lotniczego i kosmicznego, smartfonów, luminoforów i wyświetlaczy ciekłokrystalicznych, ceramiki, katalizatorów niezbędnych w procesach rafinacji ropy naftowej, silnych magnesów neodymowych, laserów, prętów sterujące reaktorów atomowych, światłowodów, płyt ogniw słonecznych i innych urządzeń związanych z produkcją i działaniem urządzeń powstających dzięki nowoczesnym technologiom.

Uruchomienie wydobycia rud metali ziem rzadkich złamałoby faktyczny chiński monopol - obecnie ponad 90 proc. dostaw metali ziem rzadkich pochodzi z Chin

Ciepło, ciepło, coraz cieplej...

Zmiany klimatyczne spowodowały, że dostęp do Grenlandzkich bogactw stał się łatwiejszy, a rozwój cywilizacji technicznej i rosnąca konsumpcja surowców rodzi potrzebę poszukiwania i odkrywania nieeksploatowanych dotychczas złóż. W związku z tym, że grenlandzkie lodowce roztapiają się, wydobycie bogactwa naturalnych z głębi zielonej wyspy może okazać się niedługo bardzo opłacalne. Dlatego trzy mocarstwa co raz bardziej interesują się tym regionem.

Jak przypomniał niedawno portal "Asiatimes.com" już w 1867 r. Departament Stanu USA wyraził zainteresowanie wyspą. W 1946 r. Prezydent Harry S. Truman zaoferował 100 milionów dolarów w złocie lub część Alaski w zamian za Grenlandię.

Z kolei Donald Trump ogłaszając chęć zakupu Grenlandii powiedział, że "zasadniczo jest to duża transakcja na rynku nieruchomości". Jak pamiętamy, Dania, jak i Grenlandia zdecydowanie odrzuciły tę ofertę, co spowodowało, że Trump odwołał planowaną podróż do Kopenhagi.

Podział tortu, czy bitwa o tort

Obecne procesy geopolityczne wskazują, jak bardzo zmiany klimatu wpływają na sytuację międzynarodową. W związku z udrożnieniem szlaków żeglugowych w regionie i łatwiejszym dostępem do złóż ropy i innych bogactw, Rosja wzmacnia swoją obecność gospodarczą i wojskową w Arktyce. Przy tym, jak zauważają obserwatorzy, pomiędzy Danią, Rosją, USA i Kanadą istnieją spory dotyczące własności terytorium polarnego.

Obecnie, ze względu na coraz większą aktywność Rosji i Chin, Duńska marynarka wojenna i lotnictwo regularnie patrolują przestrzeń powietrzną i morze Grenlandii. W sierpniu, po raz pierwszy Dania wysłała na wody Grenlandii jeden z dwóch największych okrętów swej floty „Absalon”.

USA chcą być potęgą w Arktyce

Według Financial Times, w ubiegłym roku Stany Zjednoczone ostrzegły Danię przed zainteresowaniem Chin, które wyrażały zamiar budowy trzech lotnisk na Grenlandii. oczywiście, nie wyrażono na to zgody, przede wszystkim dlatego, że Grenlandia ma strategiczne znaczenie dla amerykańskiego wojska i jego systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi.

Warto przypomnieć, że w wiosce Tula znajduje się amerykańska baza z ogromnym radarem, który monitoruje przestrzeń nad Arktyką na wypadek ewentualnego ataku rakietowego. Jest to najbardziej wysunięta na północ baza wojskowa USA.

Tym niemniej, niedawno Pekin opublikował swój pierwszy oficjalny dokument na temat swojego zaangażowania w Arktyce, w którym oznajmia się, że zainteresowanie Grenlandią będzie miało wymiar bardziej ekonomiczny niż badawczy. Z kolei w maju br. sekretarz stanu USA Mike Pompeo wygłosił w Finlandii przemówienie, w którym skrytykował, agresywne, jego zdaniem, działania Chin i Rosja w Arktyce.

Dla Ameryki nadszedł czas, aby ogłosić się potęgą arktyczną - oświadczył Pompeo. 

Opr. R. Jórczak

 

Ostatnio edytowane sobota, 30 listopad 2019 17:11
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie