Niemcy obejmują przewodnictwo w Unii Europejskiej

Niemcy obejmują przewodnictwo w Unii Europejskiej

1 lipca 2020 r. Niemcy przejęły przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej i przez najbliższe sześć miesięcy będą kierować pracami Rady, w okresie wychodzenia przez Unię z pandemii i poszukiwania sposobów na ożywienie europejskiej gospodarki.

"Żaden kraj nie jest w stanie przetrwać kryzysu w pojedynkę, w oderwaniu od wspólnoty" - mówiła w niemieckim Bundestagu Angela Merkel. "Europa nas potrzebuje, tak jak my Europy" - dodała niemiecka kanclerz.

Niemcy staną przed kluczowymi i trudnymi wyzwaniami. Poprzednia prezydencja, czyli Chorwacji, przypadła na szczyt pandemii COVID-19 i odbywała się tuż po wyborach nowego Parlamentu Europejskiego, nowej Komisji Europejskiej oraz w cieniu Brexitu. Politycy europejscy oceniają, że Chorwacja sprawdziła się w tym trudnym czasie, a jej działania przyczyniły się do utrzymanie europejskiej jedności.

Jednak to na prezydencję niemiecką spadną teraz działania kluczowe dla najbliższej przyszłości. Nie osiągnięto bowiem porozumienia w sprawie długoterminowego budżetu UE na lata 2021–2027, nie przedstawiono kompleksowego rozwiązania problemu migracji, nie rozpoczęto negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną. Nie została też rozwiązana kwestia praworządności w Polsce i na Węgrzech. Wreszcie trzeba będzie osiągnąć kompromis dotyczący "Konferencji w sprawie przyszłości Europy", które nie rozpoczęła się zgodnie z planem.

Przynajmniej na początku prezydencja niemiecka będzie musiała nadal działać pod tymi samymi ograniczeniami, co prezydencja chorwacka bez żadnych fizycznych spotkań. A brak kontaktu i bezpośrednich interakcji między politykami musi wpływać zarówno na jakość jak i skuteczność takich spotkań, a tym samym znacznie wydłużać proces decyzyjny.

Z całą pewnością priorytetem prezydencji niemieckiej będzie walka z pandemią i jej skutkami, w tym szczególnie z jej wpływem na gospodarkę i społeczeństwo Unii. Już dzisiaj wiadomo, że będzie plan naprawy gospodarczej, ale ciągle nie wiadomo, jak budżet tego planu będzie podzielony.

Grupa Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim od tygodni naciskała na rząd niemiecki poprzez liderów i ministrów z SPD, aby Niemcy odważnie wsparli plan odbudowy gospodarczej po pandemii.

Podczas pierwszego fizycznego spotkania, od początku pandemii, w dniach 17-18 lipca, państwa członkowskie UE będą musiały wynegocjować propozycję europejskiego planu naprawy gospodarczej, który spełnia wymogi tego bezprecedensowego kryzysu dzięki presji wywieranej przez socjaldemokratów - przekonuje Jens Geier, szef delegacji SPD w PE. Europejska solidarność jest właściwą odpowiedzią na prawicowy populizm i nacjonalizm. W przeciwieństwie do wielu konserwatystów, Europejski Zielony Ład i sprawiedliwa cyfryzacja są naszą mapą drogową, która ma na celu przekształcenie Europy w zrównoważony, sprawiedliwy i neutralny klimatycznie kontynent - dodał Geier.

W naszej grupie jesteśmy przekonani, że od 1 lipca bijącym sercem niemieckiej prezydencji w UE będzie SPD - powiedziała Iratxe Garcia, przewodnicząca frakcji S&D w PE. Frakcja Socjalistów i Demokratów apeluje, żeby nie oszczędzać na nowych rozwiązaniach, ale stawia także warunki.

Ostatni raz ślepe i bezduszne oszczędności przyniosły premie tym spekulantom, którzy zapoczątkowali kryzys, podczas gdy najsłabsi zostali pozostawieni sami sobie. Nie pozwolimy, aby to się powtórzyło - przekonuje Iratxe Garcia. Jej zdaniem pieniądze powinny iść tam, gdzie są najbardziej potrzebne: do najbardziej dotkniętych regionów i sektorów, ale tylko do tych przedsiębiorstw, które "płacą podatki w UE, a nie w jakimś raju fiskalnym". Brak pieniędzy podatników dla oszustów podatkowych. To oraz poszanowanie praworządności powinno być jedynym warunkiem otrzymania wsparcia - dodała liderka S&D.

Dla Polski oznacza to, że o każde euro trzeba będzie walczyć, a każde przyznane euro dokładnie rozliczyć. Z uwagi na powszechne już przekonanie, że wypłaty z europejskich funduszy muszą być powiązane z przestrzeganiem praworządności, należy się spodziewać, że nad Wisłę może popłynąć nie rzeka, a raczej strumyk pieniędzy.

Ostatnio edytowane środa, 01 lipiec 2020 13:04
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie