To nie uchodźcy z Syrii! Turcy zwożą na grecką granicę Afgańczyków i Pakistańczyków

To nie uchodźcy z Syrii! Turcy zwożą na grecką granicę Afgańczyków i Pakistańczyków
Zdecydowana większość emigrantów przywożonych w piątek i sobotę na granicę turecko-grecką autokarami za Stambułu, to obywatele Afganistanu i Pakistanu a nie ogarniętej wojną Syrii. Z relacji przedstawicieli władz greckiego Evros wynika, że wiele z tych osób przebywało w tureckich ośrodkach deportacyjnych, w związku ze sprawami karnymi, które były wobec nich prowadzone.
 
Media w Ankarze próbują przekonać opinię publiczną, że grecką granicę szturmują uchodźcy z Syrii. Tymczasem ta linia tureckiej propagandy wspierana przez samego Erdogana nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Oto bowiem według greckich służb od 6 rano w sobotę do 6 rano w niedzielę 1 marca, 9972 osobom uniemożliwiono wjazd na terytorium Grecji (przez Evros). Dokonano 73 aresztowań. Ci, którzy wjechali nielegalnie, nie mają nic wspólnego z wojną w Syrii. Pochodzą bowiem z Afganistanu, Pakistanu oraz Somalii.
 
Turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu , oskarża Ateny, o użycie gazu łzawiącego "przeciwko niewinnym". 
Nie mamy obowiązku powstrzymywania ludzi przed opuszczeniem naszego kraju, ale Grecja ma obowiązek traktować ich jak ludzi! - napisał na Twitterze szef tureckiej dyplomacji.
 
Turecki minister spraw wewnętrznych Suleiman Soilu poinformował z kolei dzisiaj, że "do 9,55 (czasu tureckiego) liczba uchodźców, którzy wjechali do Europy przez Edirne, wynosi 76.358". Otworzyliśmy drzwi. Uchodźcy mogą pozostać w Turcji lub wyjechać - dodał. 
 
To stanowisko jest kontynuacją linii propagandowej Turcji. Wczoraj prezydent Recep Tayyip Erdogan powiedział, że "otworzyliśmy granicę i nie zamierzamy jej zamykać w przyszłości". Dodatkowo podkreślił, że ostatniej nocy do granicy z Grecją dotrze kolejnych 25.000 - 30.000 uchodźców. 
 
Dane o dziesiątkach tysięcy osób, które przekroczyły granicę z Grecją są raczej propagandowym wymysłem Ankary. Ale kilkuset osobom zapewne już się to udało.
 
Zarówno w nocy jak i od niedzielnego poranka zorganizowane grupy uchodźców próbują przekraczać nielegalnie granice z Grecją. Niektórym to się udaje, co pokazuje film zamieszczony w twittcie poniżej.
 
Stale rośnie także napływ uchodźców na greckie wyspy. Jak donosi grecki dziennikarz Leonidas Kapernarakos, który był na Lesbos w niedzielę rano, przypłynęło tam 53 uchodźców z Afganistanu. Widział także kilka pustych już łodzi, co wskazywałoby na to, że w nocy mogło dotrzeć tam kilkuset nielegalnych migrantów.
 
Giorgios Christides, piszący dla niemieckiego Der Spiegel, umieścił na Twitterze film, na którym widać jak do portu w Lesbos dopływają łodzie z uchodźcami. 
 
Miejscowi krzyczą: „Wynoście się stąd”: małe dzieci na łodzi są oszołomione, wszyscy na pokładzie milczą. Policja i straż przybrzeżna po prostu patrzą - pisze Christides.
 
Agencja Frontex, która zajmuje się zewnętrzną ochroną granic Unii Europejskiej oświadczyła dzisiaj, że "pozostaje w ścisłym kontakcie z władzami greckimi w sprawie dodatkowego wsparcia" oraz, że przenosi sprzęt i dodatkowych oficerów do Grecji.
 
Poniżej film z nocnych starć uchodźców z grecka policją.

Grecka prasa informuje, że 17 spośród 70 osób, które nielegalnie wdarły sie na terytorium Grecji w ciągu ostatnich 2 dni, już zostało skazane przez sąd na 3,5 roku więzienia.

Pozostałe też zostały oskarżone, ale jeszcze nie skazane. Wszyscy skazani to obywatele Afganistanu. 

Ostatnio edytowane niedziela, 01 marzec 2020 17:45
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie