Bałkany. Tam gdzie Unia nie chce, tam Turcja chętnie wejdzie

Bałkany. Tam gdzie Unia nie chce, tam Turcja chętnie wejdzie

Turecka organizacja pozarządowa, Humanitarian Relief Foundation (IHH), która jest postrzegana jako bliska prezydentowi Turcji Recepowi Erdoganowi, wzywa do powołania specjalnego tureckiego wysłannika na Bałkany - poinformował portal Balkaninsight.com 

Sugestia pojawiła się po tym, jak Stany Zjednoczone wyznaczyły nie jednego, ale dwóch specjalnych wysłanników w regionie. Prezydent Donald Trump wyznaczył Matthew Palmera na Specjalnego Przedstawiciela USA na Bałkanach Zachodnich, a Richarda Grenella na specjalnego wysłannika w rozmowach między Serbią a jej dawną prowincją - Kosowem.

Turcja, utrzymująca bliskie stosunki z krajami bałkańskimi i postrzegająca Bałkany jako region strategiczny, nadal nie ma tam żadnego oficjalnego specjalnego przedstawiciela - napisał w swoim raporcie Emin Emin, analityk polityczny z IHH, w raporcie opublikowanym w środę.

Turcja dzisiaj nie jest już postrzegana jako sojusznik UE na Bałkanach, lecz raczej jako konkurent. Właśnie dlatego musi dokonać przeglądu swojej polityki i strategii politycznych dotyczących Bałkanów i być w stanie odwzajemnić każdy krok podjęty przez Unię i USA - zauważa w swoim raporcie Emin Emin.

Doskonale wiadomo, że Turcja ma dobre stosunki z Rosją, ale jest również częścią zachodniego sojuszu NATO. Topozwala jej na podjęcie próby odgrywanie roli mediatora na Bałkanach.

Obowiązki specjalnego wysłannika Ankary polegałyby na budowaniu lepszych relacji ze strategicznymi sojusznikami Turcji w regionie, takimi jak Bośnia i Albania, ochronie praw mniejszości tureckich i muzułmańskich, koordynowaniu pracy tureckich instytucji na Bałkanach i tworzeniu nowych kanałów w regionie, aby złagodzić napięcia etniczne.

Jak zauważa portal Balkaninsight.com, Turcja staje się coraz ważniejszym podmiotem na Bałkanach w ciągu ostatnich dwóch dekad, prowadząc aktywną politykę zagraniczną i gospodarczą.

Dzisiaj Turcja czuje się w tym regionie na tyle pewnie, że naciska na kraje bałkańskie, by wydawały tureckich obywateli podejrzanych o współpracę z ruchem Fethullaha Gülena, wpływowego muzułmańskiego duchownego, politycznego wroga Recepa Erdoğana.

Bałkany Zachodnie jeszcze kilka lat były naturalnym kierunkiem poszerzenie Unii Europejskiej. Zatrzymanie negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną nie jest dobrą wiadomością dla mieszkańców regionu. Do ich drzwi coraz mocniej puka Turcja. A za rogiem stoją Rosja i Chiny.

Opr. R. Jórczak

 

Ostatnio edytowane czwartek, 28 listopad 2019 19:47
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie