SKANDAL w SEJMIE. Czy sfałszowano głosowanie?

SKANDAL w SEJMIE. Czy sfałszowano głosowanie?

To się do tej pory niektórym w głowach nie mieściło. Prawo i Sprawiedliwość dla osiągnięcia celu sięgnęło w polskim parlamencie po broń ostateczną. Jeśli przegrywamy głosowanie, to głosujemy do skutku, aż wygramy...

Ostatnim głosowaniem w trakcie 1 posiedzenia Sejmu był wybór 4 posłów. którzy mieli zostać członkami Krajowej Rady Sądownictwa. Zostali nimi przedstawiciele PiS: Marek Ast, Bartosz Kownacki, Arkadiusz Mularczyk i Kazimierz Smoliński.

Problem polega na tym, że wybierano ich w podwójnym głosowaniu. Pierwsze zostało przerwane. Z sali podnosiły sie głosy, że część posłów miała mieć problemy z głosowaniem. Niektórzy twierdzili, że doszło do pomyłek w głosowaniu. Wyniki pierwszego głosowania nie zostały upublicznione. Jak na praktyki parlamentarne, to zadziwiające.

Natychmiast w sieci pojawiły się materiały wskazujące na to, że być może doszło do manipulacji w trakcie głosowania.

Internautka Tamara #FBPE napisała, że marszałek Sejmu "przerwała głosowanie dot. wyboru posłów-członków neoKRS (wyniki tego głosowania nie zostały podane), po tym, jak jedna z posłanek PiS powiedziała, że głosowanie trzeba analulować, bo PiS je przegra (jest to nagrane)".

Były poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej Piotr Borys, a obecny poseł KO do Sejmu z okręgu legnickiego, zamieścił na Twitterze materiał filmowy, który potwierdza, że być może doszło w Sejmie nie tylko do złamania procedur, ale także do złamania prawa.

Kolejny z Internautów w swoim wpisie na Twitterze opisuje sytuację z głosowaniem w ten sposób:

"Trzeba to anulować, bo my przegramy" – mówi posłanka PiS do marszałek Witek. Nagrało się.

Na nagraniu widać, że zarówno prezes Jarosław Kaczyński jak i wicemarszałek Sejmu Terlecki mają niezły ubaw. Tylko nie za bardzo wiadomo z czego.

Reporter radia RMF FM tak relacjonował wydarzenia:

Wybór posłów do KRS.

Posłanka PiS: "trzeba anulować, bo my przegramy".

Marszałek Sejmu: "Przegłosujemy przez reasumpcję?"

Wiceszef Kancelarii Sejmu: "Nie, to nie można tak. Melduję, że wszyscy posłowie, którzy są na sali, zagłosowali. Wyniki mogą być różne".

Na ten wpis zareagowała posłanka PO Joanna Kluzik, który wprost napisała:

Kluczowe: melduję, że wszyscy posłowie, którzy są na sali, zagłosowali!!!!! To oznacza jedno: marszałek złamała prawo ABSOLUTNIE ŚWIADOMIE!

Jeden z Internautów wskazuje na to, że systemu informatycznego Sejmu nie da się tak łatwo zmanipulować. I prawdziwe wyniki głosowania w sprawie kandydatów do KRS, kryją się pod nr 52, który w cudowny sposób wyparował...

To co w nocy z 21 na 22 listopada zrobiła marszałek Witek jest złamaniem prawa. W Regulaminie Sejmu nie ma możliwości anulowania głosowania. Aby dokonać reasumpcji głosowania, najpierw prowadzący obrady musi podać jego wynik. 

Tymczasem, w tak zwanym międzyczasie, głosowanie nr 52 wyparowało. 

Nasuwa się pytanie. Gdzie jest prokurator generalny?

Socjolog, poseł Wiosny Maciej Gdula jest zszokowany, że marszałek Witek odmawia podania wyników i "nie zachowuje nawet pozorów". Jak na socjologa przystało poseł Gdula nie zauważył, że doszło na wprost do złamania prawa. 

Panie pośle, to nie jest miastko Sochaczew, to jest Wiejska. Za to tu, jak w soczewce, skupieni są wybrańcy sochaczewskich elit. W całej okazałości.

 

Ostatnio edytowane piątek, 22 listopad 2019 02:36
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie