W USA oskarżają administrację Trumpa o zlekceważenie pandemii koronawirusa

W USA oskarżają administrację Trumpa o zlekceważenie pandemii koronawirusa

Za najbardziej zagrożonych infekcją Covid -19 w USA, poza Nowym Yorkiem uznaje się obecnie mieszkańców Baltimore, Filadelfii i Waszyngtonu wraz z otaczającym go dystryktem. Jak podała CNN jednym z największych ognisk koronawirusa jest także więzienie w Chicago.

Dlaczego jest u nas tak wiele ofiar śmiertelnych? To pytanie coraz częściej jest zadawane w USA i W Europie Zachodniej. Amerykanie stopniowo uświadamiają sobie, jak bardzo spóźnili się w przygotowaniu i reakcji na nadciagającą pandemię koronawirusa.

Jeden z lekarzy, pytany, dlaczego Stany Zjednoczone mają tak wysoki wskaźnik zgonów wywołanych przez Covid -19 odpowiedział: „spóźniliśmy się, zareagowaliśmy za późno”.

Wskazuje się na przykład Portugalii. Jak wynika z danych reakcja rządów, administracji lokalnej oraz służb sanitarnych i medycznych w tym kraju była o 12 do 16 dni szybsza niż m.in we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii. Ogłaszane restrykcje były tam traktowane ulgowo, często z lekceważeniem. Dopiero wzrastająca liczba ofiar spowodowała alarm w USA i największych krajach Europy Zachodniej; wymusiła bardziej zdecydowane działanie władz i większe zdyscyplinowanie mieszkańców.

W niektórych stanach USA opóźnienia w reakcji były i są jeszcze większe. Kolejne miasta stają wobec szybkiego wzrostu liczby zarażonych, wymagających intensywnej opieki medycznej z wykorzystaniem zaawansowanego sprzętu do podtrzymywania funkcji życiowych, przede wszystkie respiratorów. W telewizji dyskutuje się zażarcie na temat zasadności nakazów noszenia masek ochronnych i rękawiczek. Za kilka dni bez nich nie będzie można wejść do sklepów spożywczych w Waszyngtonie i okolicach.

Administracja Trumpa coraz częściej staje wobec oskarżeń o zlekceważenia sygnałów o nadchodzących zagrożeniu koronawirusem. Ujawniono, że wywiad medyczny USA pierwsze ostrzeżenia przekazał już w listopadzie ubiegłego roku; w styczniu na biurko Trumpa trafiła notatka, w której jednoznacznie wskazano, że wirus może zagrozić życiu milinów Amerykanów. Prezydent publicznie twierdzi, że jej nie widział.

Kilka godzin temu CNN ujawniła, że już w styczniu, odpowiednie ogniwa administracji Trumpa zakazały dopuszczenia prywatnych laboratoriów do badania testów na koronawirusa. Zakaz odwołano w połowie lutego. (dart)

Ostatnio edytowane piątek, 10 kwiecień 2020 08:00
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie