Dwaj prezydenci i jeden król chcą więcej pieniędzy za ropę

Dwaj prezydenci i jeden król chcą więcej pieniędzy za ropę

Gospodarczą informacją dnia, która zelektryzowała świat był piątkowy wpis prezydenta Donalda Trumpa na Twiterze, w którym ujawnił, że rozmawiał z władzami Arabii Saudyjskiej na temat rekordowo niskich cen ropy naftowej spowodowanych sporem saudyjsko- rosyjskim i drastycznym ograniczeniem zapotrzebowania w wyniku pandemii Covid -19. Trump ogłosił, że podobnie jak Putin, z którym rozmawiał na ten temat wcześniej, władze w Rijadzie są gotowe do kompromisu, co oznacza gotowość do zawarcia porozumienia w sprawie ograniczenia skali produkcji ropy.

Informacja Trumpa przyniosła natychmiastowy skutek. Ceny ropy znacząco wzrosły. Zbliżyły się do 40 USD za baryłkę, a ostatnio były na poziomie 25 USD i niżej. Trudno wyrokować, czy ten wzrost jest doraźną reakcją rynku na sygnał polityczny ze strony USA, jednego z wiodących producentów ropy na świecie, czy też jest to zapowiedź bardziej trwałej zmiany trendu na światowym rynku ropy.

Z punktu widzenia potrzeb USA, Rosji i Arabii Saudyjskiej obecna cena ropy jest nie do zaakceptowania. Cała trójka, a są to najważniejsi producenci ropy na świecie – potrzebuje pieniędzy. Za porozumieniem i kompromisem przemawiają względy czysto pragmatyczne. Rosjanie i Amerykanie oczekują ceny na poziomie, co najmniej, 40-42 USD za baryłkę, Saudyjczycy - ok 83 USD.

Rosjanie i Amerykanie potrzebują pieniędzy, przede wszystkim, na rosnące lawinowo wydatki związane z pandemią Covid-19, na pomoc socjalną dla dziesiątków milionów swoich obywateli, na kosztowne programy ochrony i odbudowy gospodarczej.

Oprócz wydatków związanych z pandemią Rosja potrzebuje też wielkich środków na tzw. „projekty krajowe” służące podnoszeniu poziomu życia ludności. Arabia Saudyjska jest zainteresowana wyższymi dochodami z ropy ze względu na wydatki związane z projektem modernizacji o nazwie „Wizja 2030”, napięcia wewnętrzne i uwikłanie w konflikt w Jemenie. Z kolei dla USA utrzymywanie się przez dłuższy czas niskich, nieopłacanych cen, może być groźne dla produkcji ropy z łupków.

Są też przeszkody na drodze do porozumienie. Jest problem sankcji, które USA nałożyły na Iran i Wenezuelę. Sankcje, utrudniają obecność Iranu na rynku, a inni gracze obecnie korzystają. Innym przykładem problemów do rozwiązania jest sytuacja Wenezueli – podkreślają rosyjscy komentatorzy. Ich zdaniem Rosja weszła w wojnę handlową z Arabią Saudyjska, która dysponuje gromadzonym przez lata funduszem rezerwowym, a ten może wystarczyć na sześć lat.

Przypomnijmy, ceny ropy spadły do obecnego, nienotowanego od lat, niskiego poziomu w wyniku sporu rosyjsko –saudyjskiego i wyjściu Rosji z umowy OPEC + łączącej kraje produkujące ropę. Arabia Saudyjska odpowiedziała na to zwiększeniem produkcji do 13 milionów baryłek dziennie oraz przyznawaniem dużych rabatów krajom, które zrezygnują z dostaw rosyjskich. Na konflikt wkrótce nałożył się ogromny spadek zapotrzebowania na ropę w wyniku pandemii Covid -19, a w niektórych dziedzinach np. transporcie lotniczym, zdaniem ekspertów, sięga on 90 proc.( dard)

 

Ostatnio edytowane piątek, 03 kwiecień 2020 23:48
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie