Koronawirus. Czy Luizjanę czeka „lekcja włoskiego”?

Koronawirus. Czy Luizjanę czeka „lekcja włoskiego”?

Jak informuje CNN, Luizjana wkrótce może stać się nowym, wielkim ogniskiem rozprzestrzeniania się koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Stan jest już na drugim miejscu pod względem liczby zgonów. Odnotowano ich blisko 70. Liczba chorych nie jest jeszcze zbyt duża – ok. 1800 przypadków – jednak rośnie w zastraszającym tempie. Jest ich 10 razy więcej, niż dwa tygodnie temu.

Według Johna Bela Edwardsa, gubernatora Luizjany, w tym stanie jest najszybszy wzrost liczby przypadków zakażeń Covid-19 - nie tylko w północnej Ameryce, ale w dowolnym miejscu na świecie - w tym we Włoszech. Proporcjonalnie, dynamika przyrostu liczby infekcji jest wyższa, niż w Nowym Yorku, który pozostaje epicentrum pandemii w USA.

Prognozy rozwoju sytuacji są ponure. Gubernator ostrzegł prezydenta Trumpa, że system opieki zdrowotnej w Luizjanie przestanie funkcjonować w ciągu dwóch tygodni, jeśli zarażonych będzie przybywać w takim tempie jak dotychczas.

LaToya Cantrell, burmistrz Nowego Orleanu, stolicy Luizjany, oświadczyła w CNN, że stan nie poradzi sobie bez pomocy federalnej. Media informują o 37-letniej pracownicy służb medycznych, która zmarła, nie doczekawszy się nawet testów. Reuters pisze o poważnych i narastających problemach służby zdrowia, mimo, że w Luizjanie daleko jeszcze do stopnia zagrożenie występującego na północno zachodnich obszarach USA.

Mieszkańcy Luizjany, zwłaszcza jej stolicy przyzwyczajeni do zagrożeń ze strony huraganów w rodzaju słynnej Katriny, zdają się nie dostrzegać lub ignorować narastające niebezpieczeństwo. Nowy Orlean pozostaje turystyczną atrakcją, odwiedzany przez mnóstwo gości. Mimo nakazu pozostawania w domu na ulicach trwa nieprzerwany, intensywny ruch. W miejskim parku odbywają się pikniki skupiające 10-12 osób; dzieci i rodzice spędzają wspólnie czas na placach zabaw. Sprzyja temu znakomita pogoda.

Nie ma mowy o utrzymywaniu, zalecanego przez władze i służby sanitarne, dystansu między ludźmi. Jest to z resztą sprzeczne z naturą i swobodnym, otwartym stylem życia mieszkańców Luizjany, gdzie nawet sprawy biznesowe bywają załatwiane na spotkaniach pod gołym niebem.

Ostrzeżenia przed „lekcją włoskiego” – póki, co – trafiają w społeczną próżnię. (dra)

Ostatnio edytowane czwartek, 26 marzec 2020 02:08
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie