Katastrofalna decyzja polskiego rządu!

Katastrofalna decyzja polskiego rządu!

Machina propagandowa PiS ogłosiła, że premier Morawiecki odniósł w Brukseli sukces. Sukces polega na tym, że pociąg właśnie odjechał, a Morawiecki wraca do Warszawy i do kolejnej Rady Europejskiej w czerwcu 2020 roku pomyśli, czy i jaki bilet kupić.

27 krajów Unii Europejskiej zgodziło się na konkluzję, że cel neutralności klimatycznej Europa ma osiągnąć w 2050 roku. Jedynym, który się nie zgodził jest Polska. Jak poinformował tuż po północy premier Mateusz Morawiecki "Polska będzie w swoim tempie dochodzić do neutralności klimatycznej, zgodnie ze swoimi celami". Dodał do tego, że jest przygotowywany specjalny unijny fundusz, z którego dla nas przewidziano znaczące środki, co jest oczywistą fantasmagorią albo zwyczajnym kłamstwem na użytek polskiej polityki. 

Nasz głos jest słyszalny w Unii Europejskiej i po raz kolejny waga naszych argumentów przekonała pozostałych partnerów unijnych - oświadczył Morawiecki. Zaiste to prawda. Można to porównać do lekcji w liceum, na której 27 uczniów pracuje wspólnie nad rozwiązaniem problemu, a 28 biega od okna do drzwi - przeświadczony o swym mesjanizmie, który godzinę temu przerabiał na lekcji polskiego i krzyczy, że ma swoja wizję i że zostanie Mesjaszem klasy. Jego głos jest też słyszalny, tylko mało kto zwraca uwagę na te wrzaski.

Były premier a obecnie eurodeputowany frakcji Socjalistów i Demokratów w PE Leszek Miller skwitował negocjacyjny styl Morawieckiego następująco: 

"Tylko Polska ze wszystkich krajów UE „dochodzić będzie do równowagi klimatycznej w swoim tempie”. W swoim tempie będzie też dalej truć własnych obywateli. We własnym tempie będzie też otrzymywać unijne środki. Czyli 27:1 po raz drugi."

Financial Times cytuje jednego z unijnych negocjatorów: „Gdyby to zależało ode mnie, nie dałbym Polsce ani grosza.” I taka narracja już zaczyna w Brukseli obowiązywać. Działania polskiego rządu moga pozbawić nasz kraj kilkudziesięciu miliardów euro w najbliższych latach. 

Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska uważa, że stanowisko naszego kraju nie jest żadnym sukcesem.

Sukcesem nie jest brak odpowiedzialnej reakcji na kryzys klimatyczny, sukcesem nie jest postawienie interesów lobby gazowego i węglowego nad dobro i oczekiwania większości Polek i Polaków - mówi Szypulski i dodaje, że "trudno też nazwać sukcesem sytuację, w której premier polskiego rządu stawia nasz kraj na marginesie unijnej polityki i osłabia swoją pozycję negocjacyjną w dalszej walce o środki niezbędne na transformację naszej gospodarki".

Nocna decyzja polskiego rządu i wyłamanie sie z europejskiego porozumienia już wkrótce będzie miało daleko idące skutki. Jeśli na to nałożymy przygotowywaną nowelizację ustawy o sądach, to w najbliższej perspektywie w najlepszym razie skończy się to drastycznym obcięciem unijnych środków dla Polski. A w najgorszym PiS wyprowadzi nas z Unii. I zaprowadzi na manowce historii i peryferie Europy. Prosto pod mury Kremla.

 

Ostatnio edytowane piątek, 13 grudzień 2019 13:20
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie