Białorusini przestali się bać...

Białorusini przestali się bać...

Główny kandydat opozycji białoruskiej w tegorocznych wyborach prezydenckich Wiktar Babaryko oraz jego syn w miniony czwartek zostali zatrzymani przez służby Łukaszenki. Wczoraj Białorusini mieli ostatnią okazję, aby podpisać się na listach poparcia. W całym kraju ustawiały się kilometrowe kolejki, które przekształcały się w "łańcuchy solidarności". Interweniowała białoruska milicja. W sumie zatrzymano blisko 100 osób, w tym 10 dziennikarzy.

Szefowa białoruskiej komisji wyborczej Lydia Yermoshina twierdziła w czwartek, że najwięcej podpisów pod listami poparcia zebrał Aleksandr Łukaszenka - 364 000. Na drugim miejscu jest Wiktar Babaryko - około 150 000 podpisów. Przedstawiciele sztabu niezależnego kandydata twierdzą jednak, że do komisji przekazali ponad 160 000 podpisów a wczoraj dostarczyli kolejne. Łącznie pod kandydaturą Babaryki podpisało się blisko 215 000 osób.

Centrum Praw Człowieka Viesna na bieżąco prowadzi listę osób, które zostały wczoraj zatrzymane. Można ją znaleźć pod tym adresem.

Wiktar Babaryko ma 56 lat. To były bankier i były szef Belgazprombanku, białoruskiej spółki zależnej od rosyjskiego giganta energetycznego Gazprom. Babaryko został aresztowany pod zarzutem przestępstw finansowych.

W odpowiedzi na zatrzymanie Babaryki i nękanie innych działaczy opozycji, tysiące ludzi protestuje w białoruskich miastach. 30-letni syn Babaryki, Edward, który prowadzi kampanię ojca, również został aresztowany pod zarzutem uchylania się od płacenia podatków. Wcześniej uwięziono również znanego opozycjonistę Mikołaja Statkevicha.

"Babaryko został zatrzymany, ponieważ był organizatorem i liderem nielegalnych działań i próbował wpłynąć na zeznania świadków" - powiedział Ivan Tertel, szef Komitetu Kontroli Państwowej. Według oficjalnego komunikatu Babaryko został aresztowany za "nielegalne wycofanie dużych ilości gotówki z kont bankowych".

Ivan Tertel poinformował, że prawie 20 pracowników Belgazprombank zostało aresztowanych. Według niego niektórzy podejrzani "przyznali się" do uczestnictwa w operacji "nielegalnego przeniesienia setek milionów dolarów na Łotwę w ramach systemu organizowanego przez Babarykę".

Łukaszenka, który rządzi krajem od lipca 1994 roku, ubiega się o szóstą kadencję. Jest najdłużej urzędującym przywódcą w Europie. Był wielokrotnie oskarżany o zastraszanie i aresztowanie a nawet o zlecanie morderstw przeciwników politycznych. 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen potępiła aresztowania i zażądała uwolnienia "wszystkich zatrzymanych". Stwierdziła, że  "zdecydowanie wzywa władze Białorusi do zapewnienia warunków dla przeprowadzenia uczciwych wyborów". Z kolei Peter Stano, rzecznik Komisji, zwrócił się do władz Białorusi o "powstrzymanie się od jakichkolwiek ograniczeń praw potencjalnych kandydatów, unikanie zatrzymań pokojowych demonstrantów i natychmiastowe uwolnienie wszystkich arbitralnie zatrzymanych działaczy".

Zatrzymania potępiła ambasada Wielkiej Brytanii. Dzisiejsze masowe aresztowania dziennikarzy i pokojowych demonstrantów na Białorusi są niedopuszczalne. Zjednoczone Królestwo wzywa rząd Białorusi do poszanowania prawa do wolności słowa i zgromadzeń, a także do uwolnienia wszystkich arbitralnie zatrzymanych osób - czytamy we wpisie umieszczonym na Twitterze.

Stany Zjednoczone wzywają rząd Białorusi do przestrzegania międzynarodowych zobowiązań do poszanowania podstawowych wolności i umożliwienia obywatelom Białorusi swobodnego i pokojowego gromadzenia się, a także do uwolnienia zatrzymanych, w tym dziennikarzy - takiej treści wpis umieściła z kolei na Twitterze ambasada USA.

Sam Łukaszenko twierdzi, że udało mu się zapobiec "rewolucji wspieranej przez obcokrajowców".

Udało nam się podjąć kroki w celu udaremnienia wielkiego planu destabilizacji Białorusi... i zorganizowaniu w naszym kraju "rewolucji na wzór Majdanu" – powiedział Łukaszenko, nawiązując do wydarzeń na Ukrainie w 2014 roku. Maski zostały zdjęte z kukiełek, które mamy tutaj i zostały zdjęte z tych, którzy sterują tymi kukiełkami, a którzy siedzą poza granicami Białorusi - dodał Łukaszenko.

Wczorajszy wieczór w Mińsku

Łańcuch solidarności w Brześciu

A w tym twittcie film z zajść w mieście Mołodeczno.

 

Ostatnio edytowane sobota, 20 czerwiec 2020 09:11
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie