Miliardy z Unii Europejskiej. Fakty a rządowa propaganda

Miliardy z Unii Europejskiej. Fakty a rządowa propaganda

Zadowolenie ze strony polskiego rządu i prezydenta po wczorajszym komunikacie Komisji Europejskiej ma jedynie wydźwięk propagandowy. Ktoś zapomniał, że główny strumień środków zostanie skierowany na długoterminowe inwestycje proekologiczne i cyfrowe, na realizację Europejskiego Zielonego Ładu, od którego polskie władze jak na razie się odcinają. Wreszcie jeszcze w tym roku zacznie funkcjonować unijny mechanizm ochrony praworządności, który powiąże finansowanie z przestrzeganiem wartości europejskich.

Europejski Zielony Ład 

  1. W kluczowym komunikacie programowym Komisji Europejskiej prezentującym założenia planu odbudowy Europy, w tym nowych ram finansowych UE (2021-27), notorycznie zwraca się uwagę, że inwestycje antykryzysowe mają skupiać się na przyspieszeniu transformacji ekologicznej i cyfrowej.
  2. Inwestycje w odbudowę gospodarki w Europie będą ukierunkowane na realizację długoterminowych ambicji UE, dotyczących m.in. redukcji emisji gazów cieplarnianych i neutralności klimatycznej do 2030 r. Zapowiada się publikację w drugim półroczu 2020 – odnowionej strategii zrównoważonego finansowania w celu zapewnienia, by strategie biznesowe w pełni uwzględniały interesy ochrony środowiska i interesy społeczne.
  3. Kluczowe znaczenie będą miały także krajowe plany w dziedzinie energii i klimatu. Komisja zapowiada jednak dokładną kontrolę planów długoterminowych inwestycji w zieloną i cyfrową transformację – tak, żeby ograniczyć inwestycje, które mogłyby zostać odsunięte na bok po kryzysie. 

Ochrona praworządności

  1. Komisja podkreśla, że plan odbudowy Europy opiera się nie tylko na solidarności, ale jest też głęboko zakorzeniony we wspólnych zasadach i wartościach Unii. W komunikacie wyraźnie podkreślono, że odbudowa musi opierać się na prawach podstawowych i pełnym poszanowaniu praworządności.
  2. Kryzys ujawnił również szereg słabości w zakresie praworządności – wymienia się w szczególności naciski na system wymiaru sprawiedliwości oraz zachwianie efektywności kontroli instytucjonalnej (checks and balances).
  3. Komisja wskazuje na wdrożenie nowego instrumentu – rocznego sprawozdania na temat praworządności w państwach członkowskich Unii Europejskiej (https://ec.europa.eu/info/policies/justice-and-fundamental-rights/upholding-rule-law/rule-law/rule-law-report_pl). Sprawozdania te będą częścią kompleksowego unijnego mechanizmu praworządności jako narzędzia prewencyjnego, sprzyjającego pogłębianiu dialogu i podnoszeniu wspólnej świadomości kwestii praworządności. W rocznym sprawozdaniu na temat praworządności monitorowane będą istotne zmiany stanu praworządności w państwach członkowskich – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Pierwsze ma zostać opracowane przez Komisję w III kwartale 2020 r.
  4. Ważnym elementem tego mechanizmu jest procedowany obecnie wniosek Komisji dotyczący rozporządzenia w sprawie ochrony budżetu UE przed ogólnymi brakami w zakresie praworządności. Przewiduje on możliwość zawieszania transferów budżetowych w razie stwierdzenia naruszenia zasad praworządności przez państwo członkowskie.

Konkluzje

Prezentowane obecnie zadowolenie ze strony polskiego rządu i prezydenta ma jedynie wydźwięk propagandowy. Po pierwsze, w liście prezydenta z kwietnia skierowanym do przywódców państw UE nie zaproponowano niczego nowego, bo dyskusja nt. gospodarczych działań ratunkowych toczyła się już na forum europejskim znacznie wcześniej.

Wczorajsza prezentacja założeń projektu Komisji – choć bardzo ważna, to stanowi tylko jeden z głosów w debacie. Pamiętajmy, że o wydatkach w Unii decydują państwa członkowskie, a zatem porozumienie musi być osiągnięte w Radzie. Z pewnością wcześniej konsensus będzie też wymagany pomiędzy szefami rządów i głowami państw w Radzie Europejskiej, bowiem na stole leży jeszcze propozycja francusko-niemiecka przedstawiona przez Macrona i Merkel (wysokość funduszu odbudowy – 500 mld), kluczowe będzie też przekonanie do wizji zwiększenia wydatków tzw. państw oszczędnych (Holandia, Dania, Austria), które są przeciwne bezwarunkowemu przekazywania kolejnych bezzwrotnych transz pieniędzy do państw dotkniętych pandemią, nie mając jednocześnie gwarancji, że będą one prowadziły racjonalną politykę ekonomiczną, czy choćby wykorzystają te środki zgodnie z przeznaczeniem na inwestycje związane ze zwalczaniem kryzysu, a nie jedynie wsparciem gigantycznego zadłużenia budżetowego.

Wreszcie, prezentowany entuzjazm naszego rządu i prezydenta powinien skutecznie ostudzić fakt, że w Radzie każde państwo członkowskie ma swój interes. Z kolei zdolność negocjacyjna rządu PiS wydaje się znacznie ograniczona – głównie dlatego, że pozostałe stolice doskonale wiedzą, jak J. Kaczyński i obóz PiS traktują instrumentalnie Unię Europejską, podchodząc do niej jedynie jako wspólnego funduszu inwestycyjnego, a nie wspólnoty prawa i wartości.

Pozwala to przyjąć, że ostateczna wersja funduszu odnowy i wieloletnich ram finansowych będzie odmienna od tego, co wysunęła Komisja Europejska. Dużym sprzymierzeńcem utrzymania wysokiego poziomu wydatków będzie z pewnością Parlament Europejski, który wyraził swe stanowisko w rezolucji z 15 maja.

Jeśli jednak nawet poziom wydatków zostanie utrzymany na poziomie zaprezentowanym przez Komisję, to rząd polski powinien zdawać sobie sprawę, że główny strumień środków zostanie skierowany na długoterminowe inwestycje proekologiczne i cyfrowe, a Polska ma dość duży problem jeśli chodzi o przestawienie gospodarki na zielone inwestycje, szczególnie w zakresie odchodzenia od węgla. Co więcej, najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zacznie funkcjonować unijny mechanizm ochrony praworządności, którego stałym elementem będą coroczne sprawozdania komisji nt. rządów prawa w UE oraz rozporządzenie Parlamentu i Rady zezwalające na zawieszanie transferów finansowych do państw członkowskich, gdzie łamane są wspólne wartości i zasady. Polska już teraz ma w tym obszarze (niestety) duży dorobek, lecz dotychczas nie spotkał się on z adekwatną odpowiedzią ze strony Unii. Zmieni się to na pewno już w niedługim czasie i może się okazać, że zamiast obiecanej dużej marchewki dostaniemy jedynie kijem.

MT

 

Ostatnio edytowane czwartek, 28 maj 2020 13:59
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie