Uzbecki dżihad

Uzbecki dżihad

Z pewnym zadziwieniem media światowe informowały, że pierwszy od czasu 11 września 2001 r. zamach terrorystyczny na nowojorskim Manhatanie przeprowadził nie Arab z Maroka, Tunezji czy Syrii, nie Pusztun z Pakistanu, nie złowrogi Irańczyk związany z Hezbollahem – ale związany z Państwem Islamskim Uzbek.

Uzbecy są jedną z podstawowych sił islamskiego globalnego dżihadu, ale w przeciwieństwie do Czeczenów, o których wyczynach globalne media rozpisują się często, Uzbecy marketingowo nie przebijają się na pierwsze strony gazet. Być może dlatego, że sam Uzbekistan zdaje się być oazą spokoju w porównaniu do Czeczenii, Dagestanu czy Kabardyno Bałkarii.
Niesłusznie – liczba zamachów dokonanych przez Uzbeków w imieniu Państwa Islamskiego jest długa, a skuteczność brygad uzbeckich walczących w Pakistanie, Afganistanie i Syrii spowodowała, że powszechnie ich jednostki uchodzą za elitarne i są kierowane na najtrudniejsze odcinki frontów.
Żeby opowiedzieć skąd wzięli się Uzbecy we współczesnym islamskim dżihadzie musimy  cofnąć się aż do roku 1990. W tym roku w Centralnej Azji,  w Saratowie zostaje utworzona Islamska Partia Odrodzenia (Ҳизби Наҳзати Исломии) działająca w republikach d. ZSRR.
Grupa uzbeckiego oddziału partii, rozczarowana jej niezdolnością do wprowadzenia szariatu i budowy państwa islamskiego założyła w Namangan w Uzbekistanie, partię Adolat (sprawiedliwość). W grudniu 1991 zajęli lokalny komitet partii komunistycznej , ogłosili rządy szariatu w Namangan i wezwali prezydenta Karimowa żeby proklamował państwo islamskie w Uzbekistanie. Na czele partii stali wówczas Tohir Juldaczow i Dżumabhoi Chodżyjew.
Karimow w marcu 1992 r rozbił grupę i aresztował 27 członków partii.
Juldaczow ucieka do Afganistaniu,  w którym spotyka się z oficerami pakistańskiej ISI, odwiedził też później Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię Saudyjską i Turcję. Wszędzie przedstawia się jako duchowy przywódca islamskiej rewolucji w Uzbekistanie. Ostatecznie osiadł w Peszawarze, który w latach 90-tych był ośrodkiem wszelkich ruchów i grup dżihadu, punktem kontaktowym , rekrutacyjnym i centrum finansowym.
Wiadomo też, że spotykał się z Osamą bin Ladenem oraz oficerami tureckiego wywiadu (MIT) .
W tym czasie drugi z członków kierownictwa Adolat , Dżumabhoi Chodżyjew razem z grupą uzbeckich bojowników wziął udział w tadżyckiej wojnie domowej. W tym czasie przyjął pseudonim Juma Namangani. Do jego bazy w Dolinie Tavildara będą przybywali ochotnicy – głównie z rozbitych przez prezydenta Karimova oddziałów partyzanckich z doliny Fergany. Ci wraz z arabskimi dżihadi i dzięki pieniądzom z Arabii Saudyjskiej – zaczęli budować coraz większą i coraz bardziej sprawną formację.
Koniec tadżyckiej wojny domowej wymusił jednak rozformowanie jednostki.
W 1998 r Namangani przybywa do pakistańskiego Peszawaru. Tam dzięki porozumieniu Judaczowa z liderem Talibanu – Mułłą Omarem i z Osamą bin Ladenem, proklamują powstanie IMU – Islamskiego Ruchu Uzbekistanu.
W 1999 r. IMU przeniosło się do Afganistanu, liczyło wówczas ok 2 tys żołnierzy, rzekomo dużo lepiej wyposażonych niż regularna armia Uzbekistanu.
Osama bin Laden dofinansował ruch kwotą 20 mln $. Ruch rekrutował w Afganistanie nie tylko Uzbeków – w jego szeregi wstępowali Tadżycy, Ujgurzy, Pakistańczycy.
UIM nie tylko odegrał istotną rolę w walkach Talibanu z Sojuszem Północnym. Lider UIM, Namangani był najważniejszym dowódcą „zagranicznych” brygad Talibanu na północy kraju. Dowodził siłami składającymi się z Czeczenów, Ujgurów, Tadżyków, Pakistańczyków.
Po amerykańskim ataku na Afganistan w 2001 r., Namangani zginął, a większość członków IMU zbiegła do Południowego Waziristanu w Pakistanie.
Jak dotychczas zagraniczne oddziały związane z Talibanem i Al Kaidą nie miały problemu z działalnością na terytoriach FATA. Tym razem jednak, rządzący Pakistanem generał Muszarraf  został zmuszony przez USA do wybrania strony w konflikcie z Al Kaidą - wybrał stronę USA.
Obecność IMU stała się więc kłopotliwa dla władz pakistańskich a wręcz niepożądana. ISI pomocne dotychczas wszelkim ruchom dżihadu oraz armia pakistańska zaczęły wywierać presję na lokalnych watażków, żeby pozbyli się z terytoriów plemiennych administrowanych przez Pakistan (FATA) Arabów, Ujgurów, Afgańczyków i naturalnie Uzbeków z IMU.
W odpowiedzi Al Kaida uznała te działania za zdradę i wezwała wszystkich dżihadi do walki z rządem Pakistanu i wypędzenia administracji centralnej z FATA.
W rezultacie doszło do wojny w Pakistanu z Talibanem w Południowym a następnie Północnym Waziristanie. IMU szczególnie upodobało sobie południowy Waziristan i miasto Wana. Wojna przyniosła polityczne zwycięstwo Talibom. Umowy podpisane z rządem (w Szakai, Sararoga, Miranszach) co prawda nakładały na lokalne milicje Mehsudów i Wazirów obowiązek rejestracji „zagranicznych” sił, ale nie ograniczały ich zdolności bojowych, nie nakładały obowiązku rozbrojenia ani też nie zakazywały wypraw na stronę afgańską, z czego oddziały IMU chętnie korzystały.
Przełomowy i pełen wydarzeńokazał się rok 2007.
Najpierw doszło do nieporozumień między lokalnymi watażkami z plemienia Wazirów i żołnierzai IMU. W rezultacie talibskie milicje plemienne, w porozumieniu z armią Pakistanu  zaatakowały IMU i zmusiły Uzbeków do wycofania się z Wana w góry na granicę z Afganistanem.
Na szczęście dla IMU niespodziewanie w Pakistanie doszło do gwałtownej destabilizacji politycznej.
W Islamabadzie doszło do krwawego stłumienia rebelii studentów islamskich w Lal Masjid - Czerwonym Meczecie położonym w samym centrum miasta. Historia tej rebelii, niezwykle ciekawa, do dziś wzbudza emocje w polityce pakistańskiej, miała wpływ na stosunek ruchów ekstremizmu islamskiego do samego państwa pakistańskiego.  
Grupy zbrojne Mehsudów, Wazirów, Hakkanich które do tej pory działały jako zaplecze talibanu afgańskiego – zjednoczyły się pod wspólnym szyldem TTP – Tehreek-e-Taliban. Celem ruchu była walka z państwem pakistańskim, wyparcie jego wojsk z FATA oraz atakowanie wojsk NATO nie tylko na terytorium Afganistanu, ale również zablokowanie dróg zaopatrzenia wiodących przez Pakistan.
Wobec odnoszącej sukcesy rebelii Talibów przeciwko NATO w Afganistanie IMU rozpoczęło również transfer na terytorium Afganistanu – do przygranicznej prowincji Helmand, ale również do zamieszkałej przez ludność uzbecką prowincji Takhar.
Oprócz stosowania taktyki wojskowo partyzanckiej w walkach z regularną armią, członkowie IMU coraz częściej zaczęli pojawiać się jako wykonawcy akcji dywersyjno terrorystycznych.
22 maja 2011 roku 15 osobowe komando IMU zaatakowało bazę lotniczą marynarki wojennej Mehran w Karaczi.  Zginęło 10 żołnierzy, 15 zostało rannych. Zniszczono lub uszkodzono kilkanaście samolotów w tym 2 zwiadowcze P3C- Orion. Po akcji doszło do aresztowań wśród oficerów pakistańskich – związanych jak się okazało z TTP. Ogłoszono również alarm w instalacjach nuklearnych Pakistanu.
Nie wiadomo czy w kluczowej bazie marynarki była podczas ataku broń nuklearna.
Kolejny atak IMU na lotnisko przeprowadzono w Peszawarze, 15 grudnia 2012 r. Grupa fedainów z IMU próbowała wjechać na lotnisko odstrzeliwując z broni maszynowej posterunki policji i wojska. W rezultacie 4 osoby zginęły, 40 zostało rannych. Zginęło również 5 napastników.
Do najbardziej spektakularnej akcji w Pakistanie doszło 8 czerwca 2014 r.
Jednym z najlepiej chronionych obiektów w Pakistanie jest oraz było lotnisko międzynarodowe Jinnah w Karaczi. Żeby dostać się na nie wówczas (a byłem na nim na krótko przed atakiem), trzeba było przebrnąć przez kilka barier obsadzonych przez jednostki pakistańskich Rangersów  oraz posterunki drogowe policji. Jednostki uzbrojone w ciężką broń maszynową, transportery opancerzone itp.
Na lotnisko można było jednak dotrzeć również od strony terminala towarowego, na którym pracowały dziesiątki prywatnych firm, każda posiadająca własne identyfikatory, najczęściej wykonywane na domowych drukarkach. Ktoś kto chciał dotrzeć na lotnisko od frontu – potrzebowałby armii, od strony terminalu cargo – drukarki i zdjęcia w formacie legitymacyjnym.
8 czerwca 2014 r właśnie od strony terminalu cargo na lotnisko wdarły się 2 oddziały IMU, uzbrojone w broń maszynową, RPG, granaty i materiały wybuchowe. Zdobyli lotnisko a walki na nim trwały 6 godzin. Zginęło 26 osób, zniszczono 3 samoloty (2 Boeingi, 1 Airbusa). Lotnisko (terminal) został poważnie uszkodzony.
Po rozpoczęciu przez armię Pakistanu wielkiej operacji wojskowej w Waziristanie – IMU wycofała się do Afganistanu, Belodżystanu oraz w góry w rejonie Mir Ali. Szacowano wówczas liczebność IMU na ok 5 tys. żołnierzy. Część członków IMU uciekło z Waziristanu do Syrii, żeby walczyć w szeregach kilku własnych uzbeckich organizacji –m.in. Imam Bukhari Jamaat (IBJ) i Katibat Tawhid wal Jihad.
W 2014 roku również za sprawą IMU dojdzie do innego spektakularnego wydarzenia.
IMU teoretycznie było częścią Al Kaidy, od początku obowiązywała organizację przysięga podporządkowania się – bay’ah złożona Amirowi al –Munimin, Dowódcy Wiernych – bo taki tytuł nosił lider Talibanu –jednookiemu Mulle Omarowi.
Omara jednak od 2 lat nikt nie widział, a puszczane co jakiś czas przemówienia audio – nie zawierały odniesień do aktualnych wydarzeń.
W 2012 roku po śmierci Abu Ismaila Adila, IMU wybrała nowego lidera – Usmana Ghazi. Usman Gazi zniecierpliwiony ewidentnym brakiem przywództwa w Talibanie – nieobecny Mułła Omar, nieżyjący bin Laden, ukrywający się Zawahiri,   zdecydował się rzucić w 2014 r. wyzwanie kierownictwu ruchu. Zażądał, żeby w ciągu miesiąca Taliban pokazał wideo z Mułłą Omarem – ponieważ jest nieislamskie i zakrawające na szirk (bałwochwalstwo) składanie przysięgi bay’ah martwemu liderowi.
Kiedy apel nie odniósł skutku – najpierw Ghazi a potem całe IMU złożyło bay’ah dla dr Ibrahima Awwada al Quraishi znanego nam z pseudonimu – Abu Bakr al Bagdadi i przystąpiło do Państwa Islamskiego. Brygady IMU stały się istotnym elementem wilajatu IS w Afganistanie i Pakistanie znanego jako „ISK” lub „IS- Khorasan”
Przyłączenie się do Państwa Islamskiego znakomicie poszerzyło zdolności działania IMU do dokonywania zamachów terrorystycznych oraz walki również na frontach w Syrii i Iraku.
Uzbeckie brygady w Syrii, te które zdecydowały się na autonomię i alians z „oficjalną” syryjską Al Kaidą – czyli Jabhat al Nusrą, odegrały kluczową rolę w zdobyciu prowincji Idlib i wyparciu z niej w błyskawicznej operacji wojsk rządowych. Również przełamanie oblężenia Aleppo to w dużej mierze zasługa brygad Uzbeckich, Ujgurskich i Tadżyckich. Z opublikowanych zdjęć wynikało, że są to wojska dobrze wyposażone (w tym w czołgi, transportery), jednolicie umundurowane.
Uzbecki Katibat Imam Buchari działał zresztą w Aleppo od 2012 roku. Pod przywództwem szejka Salahuddina prowadził też własne obozy szkoleniowe. Formalnie związany był z Islamskim Frontem (Jaish al-Islam).
W ramach Jabhat al-Nusra działała też od 2014 r. uzbecka brygada o nazwie  Katibat Tawhid wa Jihad pod dowództwem emira Abu Saloha.

Do najbardziej spektakularnych akcji terrorystycznych poza terytorium centralnej Azji Uzbecy dokonywać będą jednak nie pod logo Al Kaidy ale Państwa Islamskiego
28.06.2016 r. na parkingu przed lotniskiem Ataurka w Stambule wysadził się niezidentyfikowany człowiek. Część policji została odciągnięta od drzwi na lotnisko, na które żeby wejść trzeba było od razu poddać się wstępnej kontroli bezpieczeństwa. W tak powstały wyłom wbiegło 2 pozostałych członków komanda. Później zidentyfikowano ich jako Rakima Bułgarowa i Wadim Osmanowa choć do dziś są wątpliwości co do ich tożsamości. Według ówczesnych ustaleń zamachowcy mieli być z Kirgistanu i Uzbekistanu (choć nie wykluczono również Czeczenii).  Trzeciego z zamachowców nie udało się zidentyfikować.
Bez wątpienia udało się natomiast zidentyfikować sprawcę kolejnego zamachu Państwa Islamskiego w Turcji, do którego doszło 1.01.2017 r.
W klubie Reina w dystrykcie Besiktas Stambułu odbywała się zabawa noworoczna. Do lokalu o 1:05 wszedł uzbrojony w AK -47 napastnik. Zabił 39 osób, zranił kolejne 70. Śledztwo wskazało na Uzbeka- Abdulkadira Maszaripowa. W wyniku zakrojonej na szeroką skalę operacji zatrzymano kilkadziesiąt osób związanych z dawnym IMU, Al Kaidą, Państwem Islamskim.
Jeden ze wspólników Maszaripowa, również Uzbek -  Ibrahimjon Asparow, według władz tureckich również członek IS, który dostarczył Maszaripowi broń - jest nadal na wolności. Znajduje się w Danii, której paszport posiada i która nie zgodziła się na jego ekstradycję oraz kilka tygodni temu wypuściła go na wolność ponieważ nie popełnił przestępstw na terytorium Danii.
Kolejny zamach, w którym głównym aktorem okazał się Uzbek, i za który wzięło odpowiedzialność zarówno Państwo Islamskie jak i Al Kaida – miał miejsce w Petersburgu.
3 kwietnia 2017 r. w wagonie metra, między stacją Sennaja Płoszczad’ i Technologiczeskij Institut wybuchł ładunek wybuchowy o mocy ekwiwalentu ok 1 kg trotylu. Zginęło 15 osób a 46 zostało rannych. Sprawca to Akbarżon Dżalilow, Uzbek z pochodzenia, urodzony w Kirgistanie, obywatel Federacji Rosyjskiej.
Sprawca pozostawił również drugi ładunek z zapalnikiem czasowym na stacji Płoszczad’ Wostanija, ale udało się go znaleźć i rozbroić przed planowaną eksplozją. Zleceniodawcą zamachu okazał się Kirgiz – Abror Azimow. Oprócz IS do zamachu przyznała się nieznana grupa „Katibat Iamam Szamil”, ale Kirgiskie służby twierdzą, że prawdziwym zleceniodawcą był Abu Salah al – Uzbeki (tj Uzbek), związany z Jabhat al-Nusra i przebywający obecnie na terytorium Syrii.
W 2017 r. o uzbeckich dżihadi usłyszeliśmy po raz kolejny przy okazji zamachu w Sztokholmie.  
7 kwietnia 2017 r. na ulicy Drottninggatan (Królowej) w Sztokholmie, rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum przechodniów.  Zginęło 5 osób, 14 zostało rannych. Sprawcą okazał się 39 letni azylant z Uzbekistanu – Rachmat Akiłow. Bezpośrednio przed zamachem korespondował ze znanym czeczeńskim rekruterem IS. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.
I wreszcie 31.10.2017 r. na dolnym Manhattanie pickup, prowadzony przez Uzbeka Saifullo (Saifullaha) Saipowa  wjechał w przechodniów i rowerzystów. Zabił 8 osób i zranił 12. Po zamachu, pomimo tego, że sprawca został schwytany, w magazynie IS - Al Naba pojawił się artykuł  w którym Państwo Islamskie przyznało się do zamachu. IS zwykle nie przyznaje się do zamachu, jeśli sprawca żyje. Co więcej sam sprawca, który przeżył – zażyczył sobie, żeby w jego pokoju w szpitalu powiesić flagę IS.
Co prawda jak zwykle FBI stara się udowodnić, że sprawca nie był związany z IS, może co najwyżej inspirowany, ale jak dotychczas prawie wszystkie oświadczenia IS dotyczące odpowiedzialności za zamachy zostały potwierdzone. Co ciekawsze – w dyskusjach między członkami i zwolennikami IS, w określeniu dotyczącym Saipowa używano określenia „weteran” IS.
Natychmiast rodzi się pytanie ile tak naprawdę FBI wie o przeszłości Saipowa, o tym czy podróżował (i gdzie) oraz co podczas tych podróży robił.
Ale ta historia wciąż jest niezakończona.
Uzbeccy członkowie Al Kaidy, IS, Talibanu oraz innych niezależnych organizacji jeszcze wielokrotnie będą pojawiali się podczas spektakularnych ataków i politycznych zwrotów akcji na mapie globalnego dżihadu.
Warto pamiętać o tym, że obok Ujgurów i Tadżyków stanowią wielką i groźną siłę bojową, emigrują do Europy i mają oparcie w dużej choć nierzucającej się w oczy diasporze. Korzystając z paszportów UE -  tak jak wspominany Asparow, mogą dokonywać ataków wszędzie tam, gdzie paszport ten daje swobodę wjazdu i minimum kontroli.

Ostatnio edytowane piątek, 04 październik 2019 09:10
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie