Leszek Miller krytykuje unijną zasadę jednomyślności

Leszek Miller krytykuje unijną zasadę jednomyślności

Leszek Miller, były premier, eurodeputowany Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów, jest przekonany, że zasada jednomyślności paraliżuje działania instytucji Unii Europejskiej. Ostatnio dotyczy to sankcji wobec władz i urzędników białoruskich, którzy fałszowali wybory i brutalnie tłumili protesty. W tej sprawie Unia stała się zakładnikiem interesów Cypru.

W Parlamencie Europejskim debatujemy o sytuacji w Białorusi. Poza deklaracjami kwestionującymi legalność sierpniowych wyborów prezydenckich, państwa członkowskie UE nie były niestety w stanie dojść do porozumienia w sprawie sankcji przeciwko osobom odpowiedzialnym za fałszerstwa wyborcze i stosowanie represji wobec protestujących - mówi europoseł S&D w swoim najnowszym felietonie filmowym.

Zdaniem Leszka Millera wynika to z tego, że w sprawach wspólnej polityki zagranicznej państwa członkowskie muszą podejmować decyzje jednomyślnie. To skutecznie blokuje różne inicjatywy - uważa były polski premier i dodaje, że w przypadku sankcji wobec Białorusi zasada jednomyślności wykorzystywana jest przez Cypr, który chce zmusić kraje Unii Europejskiej do nałożenia sankcji na Turcję.

Prawdopodobnie posiedzenie Rady Europejskiej odbędzie się na początku października. Wtedy przekonamy się czy w sprawie sankcji zarówno wobec Białorusi jak i Turcji uda się znaleźć kompromis. Leszek Miller, mówiąc o unijnej zasadzie jednomyślności, jest przekonany, że to "współczesne liberum veto powinno przestać mieć zastosowanie w pracach instytucji unijnych".

Zobacz też: Dlaczego Cypr hamuje wprowadzenie sankcji wobec białoruskich władz?

Ostatnio edytowane środa, 23 wrzesień 2020 19:02
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie