Miller w debacie o stanie UE: Słabości Unii biorą się z płytkiej integracji

Miller w debacie o stanie UE: Słabości Unii biorą się z płytkiej integracji

Zwiększenie celu redukcji emisji CO2 do 2030 roku z 40 do 55 procent, zapowiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat stanu Unii Europejskiej. W swoim wystąpieniu podniosła także kwestię praworządności i stref wolnych od LGBT. Różnice między ludźmi nie są zagrożeniem, są czymś naturalnym i są esencją ludzkości - mówiła i dodała, że strefy wolne od LGBT, to strefy wolne od człowieczeństwa. Nie ma dla nich miejsca w naszej Unii.

W czasie pandemii zobaczyliśmy w sposób bardziej jaskrawy niż zwykle wszystkie słabości Unii, które biorą się najczęściej z płytkiej integracji i przewagi trybu międzyrządowego nad wspólnotowym  - powiedział w czasie debaty były polski premier Leszek Miller. Zdaniem europosła Socjalistów i Demokratów, "głosowanie większościowe jest bardziej funkcjonalne niż jednomyślność w Radzie Europejskiej, przypominająca polskie liberum veto, które w dużym stopniu przyczyniło się do upadku państwa polskiego w XVIII wieku". 

Potrzebny jest wyraźny zwrot w kierunku obywateli a nie rządów - kontynuował Leszek Miller. Potrzebne są większa integracja, efektywna polityka zagraniczna, więcej kompetencji dla unijnych instytucji i usprawniony proces decyzyjny - stwierdził europoseł S&D. W jego opinii "jeśli te cele wymagają zmian traktatowych, to trzeba je zainicjować, a zbliżająca się debata o przyszłości Europy, będzie dobrą ku temu okazją".

To co jest dobre dla klimatu, jest dobre dla przedsiębiorstw i jest dobre dla nas. Realizacje tego celu ograniczy nasze uzależnienie od importu energii i da nam czystsze środowisko - mówiła - rozpoczynając debatę - szefowa Komisji i dodała, że w projekcie Europejskiego Zielonego Ładu chodzi przede wszystkim o systemową modernizację europejskiej gospodarki. Chodzi także o zmianę naszych przyzwyczajeń: jak żyjemy, jak konsumujemy, jak produkujemy - dodała von der Leyen. Zapowiedziała, że 37 procent budżetu NEXTGenerationEU będzie wydane bezpośrednio na cele związane z wprowadzeniem Europejskiego Zielonego Ładu. 

Przewodnicząca Komisji podkreślała, że obecny kryzys związany z pandemią, Europa może przezwyciężyć tylko dzięki socjalnej gospodarce rynkowej, która  gwarantuje stabilność i tworzy nowe możliwości.

W ciągu ostatnich 6 miesięcy każdy kraj robił, co mógł dla swoich obywateli, a wspólnie Europa zrobiła znacznie więcej niż kiedykolwiek. Musimy budować silniejszą Unię na rzecz zdrowia - mówiła Ursula von der Leyen i zapowiedziała organizację globalnego szczytu w sprawie ochrony zdrowia w przyszłym roku we Włoszech.

Musimy także wzmocnić naszą gotowość na sytuacje kryzysowe i zarządzanie transgraniczną opieką zdrowotną zagrożenia. W pierwszej kolejności zaproponujemy wzmocnienie i wzmocnienie Europejskiej Agencji Leków i ECDC - nasze centrum zapobiegania i kontroli chorób. W drugim kroku zbudujemy europejską BARDA - agencję zajmującą się zaawansowanymi badaniami w zakresie biomedycyny. Ta nowa agencja będzie wspierać nasze możliwości i gotowość do reagowania na transgraniczne zagrożenia i sytuacje nadzwyczajne - zapowiedziała von der Leyen.

W wystąpieniu szefowej KE wybrzmiała też teza o konieczności dalszej integracji europejskiej. Zauważyła bowiem, że jednym z celów socjalnej gospodarki rynkowej jest stabilność, a wsparcie dla małych i średnich firm w czasie kryzysu koronawirusowego będzie kontynuowane. Po raz pierwszy UE wprowadziła dodatkowe środki, aby wesprzeć budżety krajowe. To jest przejaw europejskiej solidarności - powiedziała.

Nasze gospodarki potrzebują ciągłego wsparcia. W perspektywie długoterminowej nie ma lepszego sposobu na uzyskanie stabilności jak poprzez wspólnotę gospodarczą i walutową - przekonywała von der Leyen i zapowiedziała walkę o wzmocnienie euro.

W dokumencie Komisji Europejskiej, przygotowanym na dzisiejszą debatę, czytamy, że "podstawą europejskiej gospodarki jest zdolność godzenia mechanizmów rynkowych i kwestii społecznych, wzrostu i sprawiedliwości społecznej, a także radykalnych innowacji oraz odwiecznych wartości".

Komisja Ursuli von der Leyen rozpoczęła pierwszy etap konsultacji z partnerami społecznymi – przedsiębiorstwami i związkami zawodowymi – w sprawie sprawiedliwych płac minimalnych dla pracowników w całej UE. Będzie to ważny krok na drodze do stworzenia silnej Europy socjalnej na rzecz sprawiedliwej transformacji. Nikt nie zostanie pozostawiony samemu sobie, niezależnie od płci, pochodzenia czy wieku - zapowiada dokument.

Praworządność pozwala bronić ludzi przed rządami, które nadużywają władzy. To podstawa swobód i wolności - mówiła podczas debaty szefowa KE. Do końca miesiąca Komisja przyjmie sprawozdanie dotyczące praworządności, obejmujące wszystkie państwa członkowskie. Naruszenia praworządności nie mogą być tolerowane. Europejskie wartości nie są na sprzedaż. Są one dzisiaj ważniejsze niż kiedykolwiek. Różnice między ludźmi nie są zagrożeniem, są czymś naturalnym i są esencją ludzkości - stwierdziła.

Ursula von der Leyen zapowiedziała, że nie spocznie w wysiłkach w budowaniu Unii równości. Bycie sobą to nie jest ideologia. To jest tożsamość i nikt nikomu nie może tego odebrać. Strefy wolne od LGBT, to strefy wolne od człowieczeństwa. Nie ma dla nich miejsca w naszej Unii - stwierdziła.

Nienawiść to nienawiść - i nikt nie powinien jej znosić - przekonywała szefowa Komisji. Przedstawiliśmy plan działania przeciwko rasizmowi. Wzmocnimy nasze prawa dotyczące równości rasowej. Wykorzystamy nasz budżet, aby zająć się dyskryminacją w takich obszarach, jak zatrudnienie, mieszkalnictwo czy opieka zdrowotna - zapowiedziała.

Iratxe Garcia Perez w imieniu frakcji Socjalistów i Demokratów stwierdziła, że sytuacja Europy nie jest dobra, bo COVID uwidocznił problemy, które czekają na rozwiązanie od dłuższego czasu. Tym razem nie jest jednak tak jak w 2008 roku i nie skupiamy się na cięciach budżetowych ale na ludziach, na ich wsparciu i solidarności. Wszyscy oczekują działań od Unii Europejskiej i nie możemy ich zawieść. Iratxe Garcia Perez wyraziła zadowolenie z celu 55% redukcji emisji CO2 do 2030 roku. Nie zapominajmy jednak, że troska o ludzi jest częścią zrównoważonego rozwoju - powiedziała przewodnicząca Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w PE. 

Lubimy mówić o tym, że Unia jest oparta na wartościach, praworządności i prawach podstawowych. Chcemy być przykładem dla świata. Jak długo jesteśmy w stanie obronić ten wizerunek, jeśli sami nie przestrzegamy tych zasad. Jak mamy wspierać walkę o demokrację na Białorusi, jeśli nic nie robimy, kiedy nasze państwa członkowskie przekształcają się w państwa autorytarne. Kolejny budżet Unii Europejskiej musi nas chronić przed rodzimymi autokratami - powiedziała wiceszefowa frakcji S&D Kati Piri.

Brando Benifei, włoski eurodeputowany z ramienia S&D, podczas debaty stwierdził z kolei, że Unia potrzebuje nowych przepisów i sankcji wobec rządu polskiego oraz węgierskiego, w obliczu łamania przez te kraje praworządności.

Podsumowując debatę w imieniu S&D, Iratxe Garcia Perez, powiedziała, że trzeba wsłuchać się w krytykę ze strony skrajnej prawicy. Europa będzie albo społeczna i sprawiedliwa, albo jej nie będzie. Albo będzie zielona i zrównoważona, albo nie będzie Europy. To są wartości, które nas łączą. Wolność, równość, tolerancja, sprawiedliwość. Tylko te wartości sprawiają, że projekt europejski może przetrwać - stwierdziła. 

 

 

 

 

 

 

Ostatnio edytowane czwartek, 17 wrzesień 2020 15:53
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie