Debata nad praworządnością w Polsce: "Wewnątrz UE stworzyliśmy potwora"

Debata nad praworządnością w Polsce: "Wewnątrz UE stworzyliśmy potwora"

Nie stać nas na przegraną w sprawie praworządności. To ma bowiem także wpływ na wiarygodność i wizerunek Unii Europejskiej - powiedziała, podczas debaty na temat praworządności w Polsce, wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova.

Poniedziałkowe popołudnie w Parlamencie Europejskim zdominowała debata nad raportem przygotowanym przez Juan Fernando Lopeza Aguilara, szefa komisji LIBE, hiszpańskiego eurodeputowanego z frakcji Socjalistów i Demokratów. Sprawozdania w jego ocenie, wskazuje na "przytłaczające dowody" łamania zasad państwa prawa i praw podstawowych w Polsce. Aguilar wyjaśniał zgromadzonym, że praworządność nie jest wewnętrzną sprawą jakiegokolwiek kraju. Europa jest wspólnie odpowiedzialna za praworządność i wartości na naszym kontynencie - stwierdził.

Sprawozdanie wstępne przygotowane przez Komisję Wolności Obywatelskich w związku z trwającą procedurą z artykułu 7, dotyczącą Polski wskazuje na przytłaczające dowody łamania praworządności, w tym zagrożenia dla niezawisłości sądów, niewłaściwego funkcjonowania systemu legislacyjnego i wyborczego oraz zagrożenia dla praw podstawowych.

Sytuacja uległa pogorszeniu od czasu wszczęcia przez Komisję Europejską postępowania na mocy art. 7 ust. 1 przeciwko Polsce, uważają posłowie i domagają się od Rady zajęcia się tą sprawą i „przystąpienia wreszcie do działania”, w obronie praw obywateli.

Sylwia Spurek z frakcji S&D stwierdziła, że przez trzy ostatnie lata jesteśmy świadkami naruszania praworządności. Gdzie jest Komisja Europejska, co się musi wydarzyć, żeby Komisja zaczęła skutecznie działać? - pytała Spurek.

Z kolei Pierre Karleskind z grupy Renew Europe zwrócił się do polskiego rządu, żeby nie bał się różnorodności, swobód i wolności.

Wewnątrz Unii Europejskiej stworzyliśmy potwora. Pozwoliliśmy, żeby w Europie wyrosły strefy wykluczające ludzi LGBTI. Tymczasem wolność nie podlega żadnym negocjacjom - mówiła Gwendoline Delbos-Corfield z Grupy Zielonych. Z kolei Miguel Urban Crespo z Grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej zarzucił władzom Unii akceptowanie ksenofobicznej polityki polskiego rządu. Rząd polski jest przykładem odejścia od praworządności. To jest rząd reakcyjny. Używa w walce praw osób LGBTI. Takiej polityki Europa nie może akceptować - stwierdził Crespo.

Marie Walsh z Europejskiej Partii Ludowej zauważyła, że Unia Europejska powstała po to, aby bronic praw i wolności obywateli. Jeśli nie podejmiemy decydujących kroków przeciwko rządowi polskiemu, który karze obywateli za to, że są LGBT, to po co tu jesteśmy? - pytała.

Trybunał Konstytucyjny sprowadziliście do roli marionetki, a publiczną telewizję do tuby propagandowej. Arogancję i butę wynieśliście na ołtarze - mówił Łukasz Kohut z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów. W jego ocenie, to rząd PiS a nie obywatele powinien ponieść konsekwencje swoich działań. Zasugerował, że środki z UE powinny trafiać bezpośrednio do samorządów w Polsce. Jak bardzo byście się nie posunęli w wyprowadzaniu Polski z Europy, to Śląsk w Europie zostanie, bo tu jest nasze miejsce - zakończył swoje wystąpienie polski europoseł S&D.

Polskiego rządu bronił Maximilian Krah ze skrajnie prawicowej niemieckiej Alternative fur Deutschland, który nie widzi żeby Polska naruszała traktaty. Bronił także Węgier Balázs Hidveghi z EPL, w opinii którego, UE kwestię praworządności wykorzystuje do walki z prawicowymi rządami w Polsce i na Węgrzech, czy Hermann Tertsch z nacjonalistycznej hiszpańskiej partii VOX, który uważał, że raport godzi w Polskę.

Na zakończenie debaty wiceszefowa KE Vera Jourova stwierdziła, że "do kogoś, kto nie rozumie wartości, na ogół można przemówić językiem pieniędzy". Jednoznacznie tym samym zasugerowała, że w walce o praworządność w Polsce użyte zostanie powiązanie budżetu UE z przestrzeganiem praworządności. Mimo głosów, że dialogu z Polską wystarczy, to moim celem jest jego kontynuacja. Wierzę, że Polska wróci do Europy - powiedziała Jourova i dodała, że "środki unijne nie trafią do Polski, jeśli będą naruszane prawa osób LGBTI".

 

Ostatnio edytowane poniedziałek, 14 wrzesień 2020 18:55
powrót do początku

Parlament Europejski

Grupy parlamentarne

Komisja Europejska

Rada Europejska

Europosłowie